Kupiłeś auto, a po kilku dniach okazało się, że sprzedawca przemilczał coś ważnego – wadliwy silnik, przekręcony licznik, ukrytą historię powypadkową? Jako adwokat w Bielsku-Białej sprawdzę, czy możesz odzyskać pieniądze.
Rękojmia auta – najczęstsze sytuacje, w których pomagam
Zakup samochodu to często jedna z większych decyzji finansowych. Gdy okazuje się, że auto ma wadę, o której nie wiedziałeś, pierwsze uczucie to zwykle złość, a zaraz po niej bezradność – bo sprzedawca rozkłada ręce, a Ty nie wiesz, czy w ogóle masz jakiekolwiek prawa. Masz. Poniżej najczęstsze sytuacje, w których pomagam. Jeśli rozpoznajesz w którejś swoją – zachęcam do kontaktu.
Kupiłem auto, a po tygodniu się posypało
Silnik, skrzynia, sprzęgło, turbina – usterka pojawia się tuż po zakupie, a koszt naprawy idzie w tysiące. Sprawdzam, czy to wada, za którą odpowiada sprzedawca – z tytułu rękojmi (zakup od osoby prywatnej) albo niezgodności towaru z umową (zakup od firmy lub komisu) – i czy masz prawo żądać zwrotu pieniędzy, obniżenia ceny albo pokrycia naprawy.
Sprzedawca zataił, że auto jest powypadkowe
Auto sprzedano jako „bezwypadkowe”, a po fakcie wyszło, że było rozbite i klejone. To jedna z najczęstszych i najłatwiejszych do udowodnienia sytuacji. Pomogę zebrać dowody (ekspertyza, historia pojazdu) i wystąpić z roszczeniem.
Przebieg był cofnięty
Licznik pokazywał 120 tys., a auto przejechało dwa razy tyle. Cofnięcie licznika to nie tylko podstawa do roszczeń cywilnych – sama zmiana wskazań drogomierza jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat więzienia (art. 306a Kodeksu karnego). Doradzę, którą drogą iść i jak udokumentować rzeczywisty przebieg.
Komis albo dealer nie chce uznać reklamacji
Złożyłeś reklamację, a w odpowiedzi dostałeś pismo, że „wada powstała z Twojej winy” albo ciszę. Przejmuję korespondencję ze sprzedawcą, żebyś nie musiał sam toczyć tej wojny na pisma.
Sprzedałem auto, a teraz kupujący żąda ode mnie zwrotu
Pomagam też drugiej stronie. Jeśli sprzedałeś samochód uczciwie, a ktoś próbuje na Tobie wymusić zwrot za usterkę, której nie ukrywałeś – ocenię, czy roszczenie jest zasadne, i przygotuję obronę.
Nie wiem nawet, czy mam się o co bić
Nie masz pewności, czy Twoja sytuacja w ogóle kwalifikuje się pod rękojmię? Po to jest pierwsza, bezpłatna rozmowa. Powiesz, co się stało – ja powiem, czy jest o co walczyć, zanim wydasz na to choćby złotówkę.
Jak wygląda współpraca, krok po kroku
Krok 1 – Bezpłatna wstępna ocena sprawy
Opisujesz sytuację telefonicznie lub mailowo i ustalam czy mogę pomóc. Mówię wprost: czy widzę podstawy do roszczenia, jak mocna jest sprawa i jakie są realne scenariusze. Jeśli sprawy nie warto prowadzić – powiem to od razu.
Krok 2 – Płatna analiza i ustalenie warunków
Jeśli sprawa ma sens, analizuję umowę, ogłoszenie, korespondencję i dokumenty pojazdu. Dostajesz konkretny plan: jakie roszczenie, jaka droga, ile to potrwa i ile kosztuje. Zanim cokolwiek ruszy, znasz warunki współpracy.
Krok 3 – Działanie w Twoim imieniu – pisma i negocjacje
Przejmuję kontakt ze sprzedawcą, komisem lub ich prawnikiem. Większość spraw kończy się tutaj – ugodą lub zwrotem – bez wchodzenia do sądu.
Krok 4 – Sąd, jeśli druga strona nie ustąpi
Gdy sprzedawca się upiera, reprezentuję Cię w sądzie od pozwu do wyroku. Na bieżąco wiesz, co się dzieje i jakie są kolejne kroki.
Ile to kosztuje?
Najgorsze dla klienta nie jest to, że pomoc prawna kosztuje – tylko niepewność, czy stać go będzie na to, zanim w ogóle zadzwoni.
Mogę podać zakres cenowy dopiero po zapoznaniu się z Twoją konkretną sprawą i ustalenia na jakim jest etapie – dlatego zachęcam do kontaktu.
Na cenę wpływają m.in. czynniki takie jak:
- czy sprawa kończy się na pismach, czy idzie do sądu,
- czy potrzebna jest opinia rzeczoznawcy,
- jak skomplikowany jest stan faktyczny i jakość zebranych dowodów.
Jeśli sprawa trafi do sądu i wygrasz sprawę, sąd zwykle zasądza od przegranego zwrot części kosztów zastępstwa procesowego – to omówię konkretnie przy Twojej sprawie.
Dlaczego klienci wybierają mnie?
Najpierw mówię, czy warto – dopiero potem o pieniądzach.
Jeśli sprawy nie da się wygrać albo gra nie jest warta świeczki, usłyszysz to na pierwszej rozmowie. Nie prowadzę z góry przegranych spraw, żeby tylko wystawić klientowi rachunek.
To ja piszę pisma, nie Ty.
Od momentu podpisania umowy cała korespondencja ze sprzedawcą i jego prawnikiem idzie przeze mnie. Koniec z odpisywaniem na pisma, których język Cię przytłacza.
Zajmuję się motoryzacją i wadami pojazdów.
Wady ukryte, cofnięte liczniki, zatajone wypadki, spory z komisami – znam te schematy, bo zajmuję się tymi sprawami na co dzień. Wiem, gdzie sprzedawcy zwykle popełniają błąd.
Tłumaczę po ludzku.
Po każdej rozmowie wiesz, co się wydarzy i kiedy. Bez „to zależy od wielu czynników” i bez paragrafów, których nie da się zrozumieć.
Najczęściej zadawane pytania
Mam tylko umowę kupna-sprzedaży „na kolanie”. Czy to wystarczy, żeby coś zrobić?
Najczęściej tak. Do roszczenia z rękojmi zwykle wystarczy umowa, ogłoszenie sprzedaży i dowody na wadę. Na pierwszej rozmowie powiem, czego brakuje i jak to uzupełnić.
Ile mam czasu, żeby zgłosić wadę?
Co do zasady sprzedawca odpowiada za wady przez 2 lata od wydania samochodu (art. 568 Kodeksu cywilnego). Jeśli kupiłeś auto od firmy lub komisu jako konsument, Twoja reklamacja opiera się dziś na przepisach o niezgodności towaru z umową, które od 1 stycznia 2023 r. zastąpiły rękojmię w relacjach z przedsiębiorcą – i również obejmują 2-letni okres odpowiedzialności.
Przy zakupie między osobami prywatnymi obowiązuje rękojmia z Kodeksu cywilnego, którą strony mogą w umowie skrócić, ograniczyć, a nawet wyłączyć. Liczy się też szybka reakcja po wykryciu wady – dlatego im szybciej się odezwiesz, tym lepiej.
Kupiłem auto od osoby prywatnej, nie z komisu. Czy nadal mam prawa?
Tak. Przy zakupie od osoby prywatnej działa rękojmia z Kodeksu cywilnego – sprzedawca odpowiada za wady, które istniały w chwili sprzedaży, niezależnie od tego, czy sam o nich wiedział. Strony mogą wprawdzie rękojmię w umowie ograniczyć lub wyłączyć, ale takie wyłączenie nie działa, jeśli sprzedawca podstępnie zataił wadę (art. 558 § 2 k.c.).
Sprzedawca w umowie wpisał, że „Kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu i nie wnosi zastrzeżeń”. Czy to zamyka sprawę?
Niekoniecznie. Taka klauzula nie chroni sprzedawcy, gdy podstępnie ukrył wadę (art. 558 § 2 k.c.). A jeśli kupiłeś jako konsument od firmy lub komisu, wyłączenie odpowiedzialności wobec konsumenta i tak jest bezskuteczne. Trzeba ocenić konkretny zapis i okoliczności – to robię w analizie sprawy.
Czego mogę żądać – naprawy, zwrotu pieniędzy?
W zależności od sytuacji i od tego, od kogo kupiłeś auto: obniżenia ceny, naprawy lub wymiany, a przy istotnej wadzie nawet odstąpienia od umowy i zwrotu całej ceny (art. 560–561 k.c.). Przy zakupie od firmy lub komisu w pierwszej kolejności żąda się zwykle naprawy lub wymiany, a dopiero potem obniżenia ceny albo odstąpienia. Który wariant jest najlepszy w Twoim przypadku, ustalam po analizie.
Czy muszę iść do sądu?
Najczęściej nie. Większość spraw udaje się zamknąć na etapie pism i negocjacji ze sprzedawcą. Do sądu kieruję sprawę dopiero, gdy druga strona nie chce się dogadać.
Co, jeśli okaże się, że sprawy nie da się wygrać?
Powiem Ci to – zanim wydasz pieniądze. Nie namawiam do prowadzenia spraw bez szans.
Ile to potrwa?
Sprawy kończone ugodą – zwykle kilka tygodni. Sprawy sądowe trwają dłużej i zależą od sądu, ale na każdym etapie wiesz, co się dzieje i co dalej.
W jakich miastach pomagam z rękojmią pojazdów?
Moja kancelaria mieści się w Bielsku-Białej, dlatego większość przypadków obsługuję z tego rejonu. Poza tym pomagam również mieszkańcom pobliskich miejscowości, jak: Żywiec, Czechowice-Dziedzice, Pszczyna, Cieszyn, ale także reszta województwa śląskiego